13 lut 2017

-1-

   Siedziała skulona pomiędzy metalowymi szafkami. W jednej ręce ściskała telefon, a w drugiej kosmyk swoich włosów. Była przerażona. Ciągle zadawała sobie pytanie jak to możliwe. Dlaczego? Co się stało? W jej głowie kłębiło się setki myśli. Nie wiedziała co zrobić.
   Słyszała nad sobą kroki i powarkiwania. Akurat jeżeli chodziło o to miejsce to było ono idealne do podsłuchiwania, chociaż nie wszystko dało się zrozumieć. Ale teraz nie było jej to potrzebne, doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co stało się piętro wyżej.
   Kilka godzin  wcześniej usłyszała pierwsze krzyki, odgłosy uderzania o krzeseł o podłogę i trzaskanie drzwiami. Zaciekawiona opuściła zakurzone archiwum i wspięła się po schodach, aby zobaczyć co dzieje się na górze. Czyżby się paliło? Miała nadzieję, że ogień nie jest blisko i że zdąży spokojnie uciec. Już miała złapać za klamkę, gdy usłyszała jak coś uderzyło w drzwi. Zamarła. Panika wśród dorosłych ludzi była niewskazana, zwłaszcza przy ewakuacji, zresztą sami powinni o tym wiedzieć. W szkole zawsze o tym opowiadali, a na szkoleniu BHP powtórzono to trzy razy.
   Osoba stojąca za drzwiami nie uciekła, wyglądało na to, że chce dostać się do środka. W takim razie dlaczego nie naciśnie klamki? - pomyślała. Cofnęła się o krok. Oglądała za dużo horrorów, aby w takim momencie sprawdzić kto to.
   Spojrzała w stronę niewielkiego okna. Uznała, że to będzie dużo bezpieczniejsza opcja ucieczki. Podeszła do niego i stanęła na palcach. Za wysoko, nie da rady. Przez chwilę rozważała przysunięcie biurka, które stało w kącie, ale uznała, że hałas może jej tylko zaszkodzić. Co jeśli to nie człowiek, a dzik? Chociaż sama wątpiła w to, że zwierzę dostałoby się samo do Urzędu Skarbowego.
   Zeszła szybko z powrotem do archiwum i starając się nie uderzać krzesłem o metalowe szafki i ściany, weszła z nimi po schodach. Postawiła jedną stopę na siedzeniu i trzymając się ściany, podniosła drugą, stawiając ją stabilnie na rozchwianym krześle. Teraz mogła spokojnie zobaczyć co się dzieje za oknem.
   Jednak nie tego się spodziewała.
- Cholerna apokalipsa, nie mogła poczekać do szesnastej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz