30 sty 2017

#7 "Maleństwo"

I uśmiechnął się słabo, dotknął mamy polika.
W tym ciemnym i zimnym świecie nie dostał nawet szalika.
Nie płakał, nie kwilił, lecz rozglądał się smutny.
Dla tak małej istoty świat jest bardzo okrutny...

Anioł bezradnie rozkłada ramiona,
Jego służba już jest zakończona.
Sinymi ustami matka maleństwo całuje
I nową historię bez niego maluje.
Odchodzi bez słowa, nawet się nie ogląda...
Na duszę dziecka już Pan Bóg zagląda.
Niewinne maleństwo wraca już do niego,
Z dala od ludzi, do domu swojego.

28 sty 2017

Świat N.

   Pragnę świata na własność, ale jestem zbyt leniwa, aby go stworzyć. Byłoby w nim dużo zieleni, w górach osiedlałyby się smoki, wielkie jeziora byłyby zamieszkane przez znane wszystkim boginie, a małe przez te, które pragną zyskać sławę, drzewa potrafiłyby mówić i opowiadałyby historie sprzed wielu lat, zwierzęta nie musiałyby martwić się o pułapki zastawione przez myśliwych, królestwa miałyby wspaniałych władców, lud byłby szczęśliwy i żył w dostatku, wszystkie dziewczęta odnalazłyby prawdziwą miłość, a chłopcy mogliby bez problemu zostać rycerzami....
   Tylko, że taki świat byłby nudny.
   Dlatego muszę myśleć dalej i stworzyć coś niesamowitego.
   Bóg zaczął od stworzenia nieba i ziemi, później światła i reszty. Też tak zacznę. Powoli, krok po kroku. Będę tworzyć swój własny świat, który kiedyś wam pokażę. Na razie możecie poznać tylko mnie, ale później przedstawię wam resztę mieszkańców, obiecuję!

26 sty 2017

#6 "Maska"

Na bladym licu widać życia znoje.
Jak na starość będzie wyglądało moje?
Czy też tak dostojnie, mądrze i pewnie?
Czy raczej jak maska wystrugana w drewnie?
Korniki przeżarły by ją doszczętnie,
Losu gałęzie podrapały pamiętnie,
Próbując zedrzeć fałsz z mojej twarzy,
Którego pozbycie również i mi się marzy.
Jednak nie porzucę od tak swojej broni,
Bo tylko ona przed ludźmi mnie chroni.

24 sty 2017

Marzenie N.

   Chciałabym być pisarzem. Mogłabym całymi dniami poświęcać się pisaniu i wymyślaniu niestworzonych historii, piciu kawy, oglądaniu i czytaniu (żeby złapać wenę), słuchaniu muzyki, która sprawiałaby, że pisałoby mi się jeszcze lepiej, informowaniu o postępach na blogu, twitterze, facebooku, snapchacie, graniu w gry, śpiewaniu, sprawdzaniu błędów, tworzeniu profili bohaterów, rozmowach z osobami, które nadzorowałyby moją pracę, odpisywaniu czytelnikom na listy i prywatne wiadomości, jedzeniu słodkości, wydawaniu swoich ciężko zarobionych pieniędzy (w końcu w czym pokaże się na spotkaniu z fanami?), opowiadaniu znajomym jakie to moje życie jest ciężkie, a zarazem wspaniałe (niech zazdroszczą!), wychodzeniu do sklepu po jogurt i robieniu sobie zdjęć z dziesiątkami fanów, którzy akurat w tym momencie byli w sklepie, piciu wina do wieczornego pisania, zarwanych nockach z powodu pisania (a raczej szukania weny do pisania)...
   Jest tylko jeden problem. Nie pijam kawy.

20 sty 2017

#5 "Ale kogo to obchodzi?"

Idę,
A mimo to stoję w miejscu.
Krzyczę,
Ale z moich ust nie wydobywa się żaden dźwięk.
Płaczę,
Lecz łzy nie spływają po moich policzkach.
Umieram,
Ale kogo to obchodzi?

18 sty 2017

#4 "Oryginalność"

Szare masy szarych ludzi
Czy to ci się już nie nudzi?
Szare domy z szarych kamieni
Czy to kiedyś się zmieni?
Szare stroje z szarych materiałów
Godne to beznadziejnych kawałów
Szare serce w szarej skorupie
Bo oryginalność każdy ma w dupie

17 sty 2017

#3 "Biała róża"

Słodka, niewinna, obleczona w biel,
Drobnymi podarunkami ją codziennie dziel.
O długiej szyi, drobnych dłoniach,
Skąpana w najcudowniejszych woniach,
Drobna, maleńka, chroni się pod drzewami
Oraz otacza pięknymi kwiatami,
Lecz pośród nich nie ma żadnego,
Którego można nazwać mianem powabnego
Przy jej osobie tak pięknej i czułej,
Radosnej, uroczej, jednakże u której
Ta piękna maseczka kupiona za dolce
Ukrywa małe, zakrwawione kolce.

16 sty 2017

#2 "Nastolatka"

Niepozorna, grzeczna, miła,
Nigdy z nikim się nie biła,
Nie przeklinała i nie kłamała...
Ale to było wtedy, gdy była mała.
Teraz wariuje, pije i pali,
Wszystko wokoło ją ciągle "wali",
Myśli, że zjadła wszystkie rozumy,
Brak jej tej dawnej, prawdziwej dumy,
Klnie, bluzga i imprezuje,
Godzinami przed lustrem się maluje.
Z dobrego dziecka pozostał tylko wrak,
Który myśli, że jest wolny jak ptak.

15 sty 2017

#1 "Damy"

Gdzie podziały się te damy
Co z wachlarzem w ręku stały?
Co po dawnych czasach mamy?
Co kobiety w sobie miały?

Nie ma w nas już tajemnicy,
Brak jest magii i uroku.
Może jacyś najemnicy
Znajdą jedną w ciągu roku
Co jak damy lata temu
Będzie słońcem pośród gwiazd
I pokaże światu swemu
Chodząc dumnie w świetle miast,
Że kobiety są niezmienne,
Czasem tylko mniej promienne.