Słodka, niewinna, obleczona w biel,
Drobnymi podarunkami ją codziennie dziel.
O długiej szyi, drobnych dłoniach,
Skąpana w najcudowniejszych woniach,
Drobna, maleńka, chroni się pod drzewami
Oraz otacza pięknymi kwiatami,
Lecz pośród nich nie ma żadnego,
Którego można nazwać mianem powabnego
Przy jej osobie tak pięknej i czułej,
Radosnej, uroczej, jednakże u której
Ta piękna maseczka kupiona za dolce
Ukrywa małe, zakrwawione kolce.
Pomyślałbyś kiedyś, że tak się to wszystko ułoży?
OdpowiedzUsuńJa nie.
Nigdy.
Może po prostu nie dopuszczałam do siebie tej myśli.
Nie sądziłam, że jest do tego zdolny.
Nie sądziłam, że jest na tyle silny.
Myślisz, że chciał Ci odpłacić, za to, że kiedyś też to zrobiłeś?
Nie sądziłam, że da mu radę.
Mord za mord.
Teraz już jesteśmy straceni.
Tobirama?
Proszę Cię, powiedz coś . .
Zapraszam na http://different-konoha.blogspot.com/