30 sty 2017

#7 "Maleństwo"

I uśmiechnął się słabo, dotknął mamy polika.
W tym ciemnym i zimnym świecie nie dostał nawet szalika.
Nie płakał, nie kwilił, lecz rozglądał się smutny.
Dla tak małej istoty świat jest bardzo okrutny...

Anioł bezradnie rozkłada ramiona,
Jego służba już jest zakończona.
Sinymi ustami matka maleństwo całuje
I nową historię bez niego maluje.
Odchodzi bez słowa, nawet się nie ogląda...
Na duszę dziecka już Pan Bóg zagląda.
Niewinne maleństwo wraca już do niego,
Z dala od ludzi, do domu swojego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz