Jak na starość będzie wyglądało moje?
Czy też tak dostojnie, mądrze i pewnie?
Czy raczej jak maska wystrugana w drewnie?
Korniki przeżarły by ją doszczętnie,
Losu gałęzie podrapały pamiętnie,
Próbując zedrzeć fałsz z mojej twarzy,
Którego pozbycie również i mi się marzy.
Jednak nie porzucę od tak swojej broni,
Bo tylko ona przed ludźmi mnie chroni.
Korniki przeżarły by ją doszczętnie,
Losu gałęzie podrapały pamiętnie,
Próbując zedrzeć fałsz z mojej twarzy,
Którego pozbycie również i mi się marzy.
Jednak nie porzucę od tak swojej broni,
Bo tylko ona przed ludźmi mnie chroni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz